Strona główna Strona główna
Wrażenia z końca wio

Uma Musume: Pretty Derby (TV) Kiedy wyszedł pierwszy filmik związany z Uma Musume zrobił trochę szumu w sieci. Przedstawiał świetny sposób abstrakcyjny pomysł. Więc kiedy ogłosili następny sezon oczekiwania były duże. Mogło by rzec że spodziewałem się najlepszego tytułu od P.A.Works. A jak wyszło? Typowy Slice of Life z dziewczynkami od Pi ej. Nie jest źle, enjoyment wysoki ale mogło być o wiele lepiej. Fajna jest plejada różnorakich dziewczynek. Ginga Eiyuu Densetsu: Fanservice of Yang Weng Li - czyli jak przedstawić o połowę mniej wydarzeń Nowi bohaterowie to fanservice Yanga Weng Li, gdzie w starej serii przedstawione były wydarzenia po połowie, to tu mamy około 8-9 odcinków z AFP a z imperium 3-4. Więc praktycznie Yang jest na pierwszym ogniu. Ale na plus trzeba przyznać że przedstawili go świetnie, tak jak było w starej wersji. Między innymi podobnym i charakterystycznym głosem seiyuu. Szkoda że zmienili character design prawie wszystkich bohaterów z AFP i ciężko od razu rozpoznać kto jest kim. Przy imperium mało mamy takich zmian. Dziwi prawie brak Poplana który w starej wersji był osoba cały czs pokazywaną obok Yanga to tu mamy go chwilę w ostatnim odcinku. Nawet nie mamy podane o tej postaci coś więcej aby nas ona zainteresowała. Jak już jesteśmy przy Poplanie to nowi bohaterowie są świetne pod względem wizualnym przedstawienia walk. Walka myśliwców była niesamowita. Ogólnie seria mi bardzo przypomina grę Sins of Solar Empire. Od designu statków, wyglądzie kosmosu i walk oraz muzyki. Co do designu statków twórcy trochę pojechali ale efekt jest niesamowity, wyglądają naprawdę świetnie. Gorzej już z samym wyglądem świata. Niby jest rok 3000 a patrząc na świat AFP ma się wrażenie że nie odbiegają 50-100 lat w przyszłość. Ubrania już się w ogóle nie zmieniły a samochody są tak jakby z 2050 roku. Już w starej wersji były bardziej futurystyczne. W Imperium jest jeszcze gorzej. May XIX wiek. Wiem że chcieli przedstawić te imperialne podejście tej frakcji ale można było zrobić gdzie by połączyli nowoczesność z konserwatyzmem. Dałoby to radę. Teraz czas na najgorszą część tej serii. Stara wersja była bardziej statyczna, w skrócie mieliśmy głównie rozmowy między postaciami. Ta jest bardziej naturalna i żywsza. Więcej się dzieje. Nie mówię że gorzej czy lepiej bo obie przedstawiają to w inny ale dobry sposób. Ale jak można serię która ma się wrażenie na szybszą przedstawić o połowę mniej materiału. Wydarzenia w tych 12 odcinków w starej wersji przedstawili w 15 odcinkach. Czyli mniej więcej mieli taki sam czas. A ma się wrażenie sporego wyciętego kontentu. Z wydarzeń pod koniec ma się wrażenie gnania na przód i pomijania wielu ważnych rzeczy. Ma się wrażenie że to trwało chwilę. A w starej wersji dosyć dokładnie przedstawili historię i problemy. Wiele wydarzeń jest skróconych, mniej postaci się przewija. Co nowego to dodali historię Yanga której nie było w starej wersji ale to tylko jeden odcinek. No i jeszcze zakończenie jest bardzo urwane. Mogliby to zrobić w lepszy sposób. A tu mamy ciągłe wydarzenia, ciach i koniec. Podsumowując, seria jest bardzo dobra ale wiele pominiętego kontentu boli.



Autor: SebastianOrf3